| Człowiek w transie | | Drukuj | |
|
Jarosław Filipek skończył na wrocławskiej Akademii Medycznej wydział analityki medycznej. Kilka lat pracował w wyuczonym zawodzie. Dzisiaj podkreśla, że wiedza medyczna pomaga i mi w stosowaniu niekonwencjonalnych metod - Łatwiej jest mi rozpoznać stan zdrowia człowieka, który do mnie przychodzi. Poza tym, chcę to podkreślić coraz więcej ludzi uważa, że medycyna jest jedna. Dziedziny, które powszechnie nazywamy konwencjonalną i niekonwencjonalną, uzupełniają się. Obie przecież mają ten sam cel dobro i zdrowie człowieka.
Człowiek w transie (fragmenty) Jarosław Filipek skończył na wrocławskiej Akademii Medycznej wydział analityki medycznej. Kilka lat pracował w wyuczonym zawodzie. Dzisiaj podkreśla, że wiedza medyczna pomaga i mi w stosowaniu niekonwencjonalnych metod - Łatwiej jest mi rozpoznać stan zdrowia człowieka, który do mnie przychodzi. Poza tym, chcę to podkreślić coraz więcej ludzi uważa, że medycyna jest jedna. Dziedziny, które powszechnie nazywamy konwencjonalną i niekonwencjonalną, uzupełniają się. Obie przecież mają ten sam cel dobro i zdrowie człowieka. ![]() Jarosław Filipek I rzeczywiście tak jest. Opowieści o tym kim byłam słuchałam z niedowierzaniem. Zakonnica? Szczęśliwa matka gromadki dzieci? Rycerzem śmiertelnie raniony w bitwie w serce? Ciekawość jednak przeważyła zwątpienie. Zapytałam pana Jarosława - ciągle znajdującego się w transie hipnotycznym - czy w którymś z moich poprzednich wcieleniu wydarzyło się coś, co może sprawiać, że boję się wody. Po dłuższej chwili zaczął mówić - Widzę kobietę, samotną. Jest zielarką, wiejski znachorką. Pomaga ludziom i to daje jej radość. Ta kobieta naraziła się wójtowi. Oskarżono ją o czary i poddano próbie wody. Ludzie, którym pomagała całe życie, utopili ją.
|